Ten rozdział chcę dedykować Lilce ♥ Dziękuję kochana, że jesteś ♥
...Ja poszłam ostatnia, bo aż tak mi się nie spieszyło. Po prysznicu padłam na łóżko i zasnęłam od razu...
* Neymar *
Obudził mnie budzik. Wyłączyłem go i postanowiłem wziąć prysznic i ubrać się. Chwyciłem kluczyki leżące na szafce i pojechałem do Leo. Wszystko już zaplanowaliśmy. Dzisiaj pozostało kupić i pozałatwiać wszystkie rzeczy.
Chcieliśmy zrobić niepowtarzalne urodziny. Zajechałem na miejsce. Byli już wszyscy piłkarze. Postanowiliśmy, że Anto, Rafa i jeszcze jedna osoba zaopiekują się Niką i zrobią sobie taki babski dzień. Dowiedziałem się, że ona jest jej fanką, co ułatwiło zadanie. Zaczęły się obrady...
* Weronika *
Spałao mi się tak dobrze, dopóki poczułam coś bardzo zimnego na moim ciele. Tak, to była woda. Rafa oblała mnie nią oblała.
-Wstawaj! Jest 11:00 godzina! Robimy dzisiaj babski dzień! - powiedziała z uśmiechem na twarzy.
-Po pierwsze to śliczną masz bluzkę, a po drugie to mogłaś mnie przecież normalnie obudzić!- krzyknęłam ze śmiechem.
-Dziękuję. No wiem, ale jest ciepło. Nic ci nie zaszkodzi. A teraz wstawaj. Zaraz do nas przyjdą.
-Chwila, jakie przyjdą? Kto przyjdzie?- spytałam zdezorientowana.
-No jak to kto? Anto i gość specjalny.
-Anto? Bardzo się cieszę, ale kto zajmie się Thiagusiem ?
-Leo. W końcu Anto też musi odpocząć. - zaśmiała się.- No wstawaj! Czekam na dole- powiedziała, po czym wyszła z mojego pokoju.
Niezdarnie wstałam z łóżka i udałam się do łazienki w celu wzięcia prysznicu. Weszłam do pokoju i podeszłam do szafy, by wybrać ubrania na dzisiejszy dzień. Postawiłam na białą bluzkę na krótki rękaw z czarnym haczykiem Nike, czarne krótkie spodenki i białe trampki. Podeszłam do toaletki i przeciągnęłam lekko rzęsy tuszem. Zeszłam na dół i zjadłam śniadanie przygotowane przez Brazylijkę. Gdy odkładałam talerze do zmywarki, ktoś zadzwonił do drzwi.
-Pójdę otworzyć!- powiedziała Rafaella, po czym zrobiła tak, jak powiedziała.
Słyszałam, jak coś szeptały, tylko nie wiedziałam co, bo trochę niewyraźnie i za cicho. Postanowiłam udawać, że nic nie słychać i usiadłam na kanapie w salonie. Podeszła do mnie Brazylijka z partnerką Messiego.
- Zaraz ci kogoś przedstawimy. Słyszałam od Neymara, że bardzo ją lubisz. Poznaj...- przerwała mowę. Zza ściany ukazała się znana mi dobrze sylwetka. Nawet bardzo dobrze. To była moja ulubiona piosenkarka...
-Aaa!!!! To jest Shakira! - krzyczałam jak malutka dziewczynka. Byłam bardzo szczęśliwa.
-Widzę, że mnie poznałaś- zaśmiała się Shak.
-Jesteś moją ulubioną piosenkarką! Bardzo cię lubię!
-Bardzo się cieszę. To jak idziemy na miasto?- spytała.
-Tak. Zaczekajcie pójdę tylko po pieniądze i telefon. - powiedziałam.
Poszłam na górę. Telefon zauważyłam od razu. Nie mogłam znaleźć mojego portfela. Okazało się, że leżał pod łóżkiem. Jak on mógł tam się dostać? - zadałam sobie to pytanie w myślach i zeszłam szybko na dół.
-Nie musiałaś barć pieniędzy. My byśmy ci zapłaciły- powiedziała Antonella.
-Musiałam. Mam swoje pieniądze, więc płacę. To gdzie idziemy pierw?- spytałam.
-Może do kosmetyczki?- podała propozycję Rafa.
-Jestem za- powiedziałam
-My też- powiedziały równocześnie partnerki piłkarzy.
Udałyśmy się do kosmetyczki. Każda z nas zrobiła sobie paznokcie. Shakira wybrała wzór z czarnych kwiatów, na różowym neonowym lakierze. Anto w biało-niebieskie wzorzyste paski, Rafa w kolorowe kwiatki, a ja postawiłam no coś oryginalnego i trudnego do wykonania. Opłacało się.
Kosmetyczka zrobiła mi paznkcie z herbem FC Barcelony, w kolorach Blaugrany i z numerem "11". bardzo mi się podobały, więc zapłaciłam więcej, niż kosmetyczka chciała. Uznałam, że bardzo się postarała, bo to było trudne do wykonania, więc zasłużyła. Później udałyśmy się na zakupy. Kupiłyśmy mnóstwo ubrań. Dokupiłam jeszcze jedną walizkę na kółkach, ponieważ przyda mi się trzecia. Tyle razy chodziłąm tu na zakupy, że w tamtych już miejsca nie będzie. Następnie udałyśmy się do restauracji. Zamówiłyśmy jedzenie i pozostało czekać. Za ten czas zrobiłam zdjęcie swoich paznokci i dodałam na Instagrama z opisem "Paznokcie idealne. Dobra robota. Herb mojego ukochanego klubu na moich pazkokciach. Podoba się?". Pierwszy komentarz pojawił się od nikogo innego, jak od Neymara- " I tak ma być. Numer 11 teraz widnieje na twoich paznokciach. Widzę, że dobrze się bawicie." Szybko odpisałam : " Tak. Udany dzień. Trzeba powtórzyć." Drugi komentarz od Bartry- "Piękne paznokcie. Widać, że bardzo nas kochasz. My Ciebie też. Pozdrowienia od wszystkich piłkarzy :* ". Na ten komentarz także odpowiedziałam. Odpowiedź brzmiała tak: " Tak. Bardzo Was kocham ¦. Do zobaczenia jutro na treningu. Pozrów innych. ". Odłożyłam telefon do kieszeni. Po 10 minutach przynieśli nam nasze dania. Zjadłyśmy ze smakiem. Zapłaciłyśmy i wyszłyśmy z restauracji. Robił się już wieczór, więc postanowiłyśmy wracać do domu. Dowiedziałam się, że Brazylijczyk będzie nocować u Messiego, więc zrobiłyśmy noc filmową. Wszystkie swoje zakupy zabrałam do siebie do pokoju. Zakupy Shak i Anto zostawiłam w pokoju gościnnym. Przebrałam się w piżamę o kolorze niebieskim i zeszłam na dół. Dziewczyny były przebrane już w piżamy, które wcześniej pżyczyła im siostra "11" Barcelony.
Zrobiłam popcorn, przyniosłam napoje i chipsy. Postawiłam na stoliku w salonie. Anto, Shakira i Rafa wybrały kilka filmów. Zaczął się seans...
* Neymar *
Wróciłem do domu około 10:00. Dziewczyny jeszcze spały. Powędrowałem na górę do pokoju Niki. Postanowiłem dyskretnie przeszukać jej pokój. Może bym coś znalazł. Przeszukałem wszystkie szafy, półki, aż wreszcie znalazłem. To był jej pamiętnik. Nie wiedziałem czy otwierać czy nie. Tam są jej osobiste sprawy. Pamiętnik wypadł mi z rąk i upadł na ziemię. Bardzo się wystraszyłem, że Nika się obudzi. Jednak nie, spała twardo. Jej pamiętnik akurat otworzył się na ostatniej stronie gdzie pisała. Chwyciłem go do dłoni, zamknąłem szufladę i wyszedłem z jej pokoju.
Udałem się z nim (pamiętnikiem) do ogrodu. Tam nikt mnie z nim nie zauważy. Zacząłem czytać. Moją uwagę przykuł tekst :"Wszystko zmienił ten projekt z czego bardzo się cieszę. Wszyscy moi bliscy wiedzieli, że jestem Neymarzete. Z tego bardzo się cieszę. Neymar to mój największy idol. Na boisku czuje się jak ryba w wodzie, wie co robić z piłką kiedy trzeba i to się właśnie liczy. On nie ma żadnych wad, nawet jeśli ma, to niewidoczne w moich oczach. On zawsze był, jest i będzie w moim sercu do końca mojego życia." oraz "Najbardziej nie chcę żegnać się z zawodnikami FCB, a szczególnie z Neymarem. Za bardzo się do niego przywiązałam..."
Łzy pojawiły mi się w oczach. Miałem już zaplanowany plan. Usłyszałem, ze dziewczyny schodzą. Schowałem pamiętnik pod koszulkę i udałem się do domu...
* 1 przed urodzinami Niki *
* Weronika*
Od kilku dni dziwiło mnie zachowanie Nay'a i Rafy. Co chwile gdzieś wychodzili, nie tłumacząc się dokąd i kiedy wrócą. Zostawałam sama, by pilnować ogromnej willi. Teraz też ich nie ma. Siedzę sama w wielkim domu. Zaczęło mi się nudzić, więc postanowiłam porozmawiać z moimi przyjaciółmi na skype'ie. Zadzwoniłam także do rodziców. Nikt o tym nie wie, ale jutro mam urodziny. Nie chciałam nic mówić, żeby nie było wielkiego ruchu. Rodzice złożyli mi życzenia dość bardzo długo. Postanowiłam odpocząć. Wzięłam długą kąpiel i przebrałam się w piżamy z nadrukiem :" You Only Live Once". Dochodziła godzina 22:25. Nie chciało mi się spać, więc postanowiłam popisać sobie w pamiętniku. Udałam się do szafki. Otworzyłam szufladę, przeszukałam ją całą i stało się najgorsze, co mogło sie stać. Nie znalazłam pamiętnika. Myślałam, że położyłam go gdzieś indziej, więc przeszukałam cały pokój. Przewaliłam go "do góry nogami "DOSŁOWNIE. Nigdzie go nie było. Po całym pokoju walały się ubrania i inne rzeczy. Nie chciałam, żeby był bałagan, więc szybko zaczęłam sprzątać. Nagle do mojego pokoju uchyliły się drzwi. Miał bardzo dziwną minę.
- Cześć. Już wróciłem. Rafa zostaje u koleżanki na noc. E.. e... Szukasz czegoś. ? - spytał.
-Yy.. Nie. - odpowiedziałam szybko ez zastanowienia. Nie chciałam, żeby o tym wiedział. -Gdzie byłeś? - tym razem ja zadałam pytanie.
-U... e... Messiego. znowu mieliśmy spotkanie.
-Aha. Jutro też macie takie spotkanie?
-Tak. Tylko jest sprawa... Bo teraz jest u nas.. i wiesz... Może pójdziesz gdzieś tak od 10:00 do 16:00-17:00 ? - spytał, podniósł full cap'a i podrapał się po głowie.
-Jasne. Nie będę wam przeszkadzać. - lekko się uśmiechnęłam. Neymar zobaczył, ze coś jest nie tak i powiedział :
-Coś się stało?
- Nie nic. Naprawdę. Wszystko jest w porządku.
-Okej. To ja pomogę ci posprzątać. - po tych słowach sprzątaliśmy i wygłupialiśmy się razem, jednak dalej nie zapomniałam o pamiętniku...
* Następny dzień *
Wstałam wcześnie.Postanowiłam ubrać się dzisiaj ładniej niż zwykle, bo chciałam pozwiedzać Barcelonę. Zrobiłam sobie śniadanie i wyszłam na miasto, jak kazał mi Juninho. Błąkałam się i zwiedzałam piękne widoki Barcelony. Około godziny 16;30 Neymar zadzwonił do mnie.
"-Gdzie jesteś ?"
"-W pobliskim parku."
"Świetnie. Zaraz po ciebie będę. "
"-Nie musisz przejdę się.."
"Zaraz będę." - po tych słowach rozłączył się.
Przyjechał po mnie, tak jak mówił wcześniej. Udaliśmy się do domu.
*Neymar*
Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Wewnątrz dom był cały przystrojony, a wszyscy goście czekali już w środku. Przed zadzwonieniem do Weroniki odłożyłem jej pamietnik na miejsce. Pojechałem po nią do parku. Zaparkowałem samochód na wjeździe. Otworzyłem drzwi do domu. Poszedłem pierwszy. Pokazałem gestami coś w stylu " Jeszcze nie. Chwila, aż wejdzie do salonu". Nika odłożyła buty, udała się małymi krokami do salonu i...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to mamy 9 rozdział ♥ Dziękuję kochani, ze ze mną jesteście ♥ I że czytacie tego bloga ♥ Kocham mocno ♥ A teraz takie pytanie do was : Ile ma być tu jeszcze rozdziałów ? Jest mi bardzo potrzebne wasze zdanie, ponieważ muszę coś powymyślać. ♥ Na wasze odpowiedzi czekam do 31 lipca ♥ Swoje sugestie kierujcie tutaj, na blogu lub tu : http://ask.fm/Pisze_bloga ♥
Mhm.. Cudowny <3 Zabije cie kiedyś, za przerywanie w takich momentach ! Pisz szybko kolejny ♥ I JAK NAJWIĘCEJ <3
OdpowiedzUsuńOoo Ney to wszystko tak zaplanował<3 Zabiję za przerywanie w takim momencie?! Jak najwięcej<333
OdpowiedzUsuńgenialny rozdział ❤ z resztą jak każdy! 😊
OdpowiedzUsuńa rozdziałów ma być duużo! ❤👌
Świetny! CZEKAM NA KOLEJNY!!!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://www.ousadiaealegrianeymarjr.blogspot.com
Cudowny <3 Czekam a następny ♥ Rozdziałów jak najwięcej ♥ Życzę weny :* Powodzenia
OdpowiedzUsuń