-Jestem- krzyknął Ney
Usiadł na kanapie na przeciwko mnie i zaczął mnie wypytywać o wszystko- m.in.:
-Zainteresowania, hobby ?
-Piłka nożna, bieganie oraz malowanie.
-Mhm..m Bieganie ? Dobrze biegasz ?
-Yy.. Nie wiem... Ty już sam to stwierdzisz haha.
-No to jutro zabieram cię na trening, a nasz trener także oceni jak biegasz !
-Niee... Wstydze sie. A poza tym.. Tak biegać przy wszystkich ? - gdy to mówiłam coraz bardziej wyszczerzałam oczy
-A co boisz sie ? Jak chodzić uiesz to i biegać
-Bardzo śmieszne Neymar. A pro po to nie masz dzisiaj treningu ? Nie trener dał wlone kiedy dowiedział się, że ty przyjeżdżasz -
szeroko się uśmiechnął.
-Aha. To o której jutro ten trening ?
-09:30. Jedziesz ze mną.
-Haha zobaczy się. Mam do was prośbę
-Jaką ?- powiedzieli równocześnie Ney i Raf
-Chciałabym trochę zwiedzć Barcelonę i... - Neymar mi przerwał
-To idziemy. Tylko muszę się przebrać. Zaczekajcie 5 minut.
-Tak, tak 5 minut. Znając ciebie to 20 minut ! -Krzyknęła Rafa ze śmiechem.
Kiedy Neymar poszedłna górę się przebrać rozmawiałyśmy z Rafą o Neymarze. Dużo się dowiedziałam o nim. Więcej niż piszą w Internecie.
Mniej więcej gadałyśy o nim gdy był w moim wieku. Gdy usłyszałśmy, że już schodzi po schodach zapadła cisza. Brazylijczyk spytał :
-Co taka cisza ? O niczym nie rozmawiałyście ?
Rozmawiałyśmy... O tobie, o twoim dzieciństwie haha - odpowiedziałam
-Nie mam nic do ukrycia więc śmiało możecie rozmawiać. To jak idziemy ? Może po drodze wstąpimy do Messich ?
-Może jutro. Dzisiaj się jeszcze wstydze. Minęło dopiero 3 godziny odkąd tu jestem. Zrozum. Jutro na treningu poznam wszystkich, a jeśli chcesz
to jutro możemy isć do Messich. Chciałabym poznać Antonellę i Thiago. To taki słodziak !
-Okej. No to chodźmy.
-Zbierajcie się ślamazary !- krzyknęła Raf
-Ja ci tu dam ślamazary !- Krzyknął Neymar i zaczął gonić Rafę
Ja się tylko śmiałam i zrobiłam im zdjęcie haha. Tak łanie razem wyglądają. Znam ich dopiero kilka godzin a już ich kocham ¦
-Weronika ! Szybciej ! Rafa widzisz ! I mówisz, ze tylko ja cały czas grzebie w telefonie. - Neymar zaczął się śmiać
- yy.. Co? Nie. Już chowam telefon... Czekajcie. to gdzie pierw idziemy ?
-Chodzimy po całej Barcelonie ! A jak myślałaś ? - spytała Rafa
-Że co ? Nogi mi odpadną !!- zaczęłam się śmiać, a oni razem ze mną...
* 6 godzin później *
-Nareszcie w domu - zaśmiała się Rafa
-A kto chciał chodzić po całej Barcelonie - zrobiłam poker face
-Haha ja idę na górę wziąć prysznic- powiedział Neymar i tak zrobił.
Została sama z Rafą.
-Hmm. Mam do Ciebie pytanie - zwróciła się do mnie Rafa
-Pytaj o co chcesz. Na wszystko odpowiem
-Bo Weronika to troche długie imię haha. Mogę mówić jakoś do cIebie skrótem ? Tylko jak ?
-Wera, Weri, Werka, Wero , Wika , Wiki, Nika...
-Może Wera albo Nika...
-Jaka Nika ? -spytał Neymar schodząc na dół
-Ty już ? - zapytałam
-Szybki jestem co nie ? To jaka Nika ?
-No bo moje imię jest troche długie i jakieś zdrobnienie trzeba wymyślić. Pomożesz ?
-Nika pasuje idealnie. - odpowiedział Ney bez zastanowienia
-No to Nika- powiedziała Rafa
-Mi tam pasuje. Em... wiecie może która jest godzina ? - spytałam
-Około 22 - powiedziała Rafaella spoglądając na wyświetlacz telefonu
-Aha. A trening jutro o 09:30 ? Czyli o której musze tak mniej więcej wstać ?
- O9:10 wyjeżdżamy więc... e.. a długo sie szykujesz ?
-Yy.. Tak sobie
-Czyli około 8:30
- Okej. To ja idę wziąć prysznic i chyba się położę. Dobranoc- powiedziałam
-To ja też pójdę, bo lubie sobie pospać. Dobranoc - powiedział Ney.
- to ja nie będę gorsza i także pójdę spać. Dobranoc wszystkim.
Poszłam na górę wziąć prysznic i położyłam się na łóżku. Nie mogłam zasnąć więc sprawdziłam różne portale społecznościowe
oraz instagram. Zobaczyłam nowe zdjęcie Neymara z przed 5 minut. Polubiłam je. Pomyślałam "Mówił, że idzie spać haha " Po chwili ktoś otworzył moje
drzwi. To był Neymar
-Jeszcze nie śpisz ? -zapytał
-Nie mogę zasnąć, ale próbuje, a ty też nie śpisz ?
-Też nie mogę usnąć. a teraz odłóż tą komórkei dobranoc - powiedział poczym wziął moją komórkę i położył ją na komodzie
-Dobranoc. - powiedziałam
Wyszedł z mojego pokoju, a ja w trybie natychmiastowym usnęłam.
* Z perspektywy Neymara *
Dodałem zdjęcie na Instagrama. Zobaczyłem, że polubiła je Nika. Poszedłem do jej pokoju. Porozmawialiśmy tak chwileczkę. Wróciłem z powrotem do swojego pokoju. Wskoczyłem na łóżko i myślałem "Poznałem dziś moją... tak jakby kuzynkę. Bardzo ją polubiłem. Ona jest taka miła, ładna, zabawna, mądra. Kocham ją. Jutro wybiera
się ze mną na trening. Boję się reakcji chłopaków". Ale co tam. Okarze się jutro. Nawet nie wiedziałem kiedy zasnąłem...
* Rafaella *
Poszłam na górę i wzięłam prysznic. Położyłam się do łóżka. Nie chciało mi się spać więc zaczęłąm myśleć o Weronice. Nika jest bardzo miła. Polubiłam ją od razu. Dogadałyśmy się na samym początku. Bardzo się cieszę, że zjawiła się w naszym życiu z pewnością zmieni je na lepsze.
* Rano *
Obudziłam się o godzinie 08:20 więc postanowiłam wyłączyć budzik. Wykonałam poranne czynności i ubrałam się jakoś bardziej ładnie skoro mam poznać moich ulubionych piłkarzy na całym świecie ! Postanowiłam na to :
Ubrałam w wybrane przez siebie ciuchy. Postanowiłam jeszcze przejechać tuszem po rzęsach, pomalowałam usta pomadką i zeszłam na dół. Zauważyłam Rafę robiącą śniadanie. Podeszłam do niej i przywitałam się. Powiedziała :
-Cześć. Jak się spało ?
-A dziękuję bardzo dobrze a tobie ?
-Też. Siadaj . Zaraz będzie śniadanie. Lubisz naleśniki ?
-Tak. Uwielbiam ( śmiech). A Neymar jeszcze śpi ? - spytałam
-Nie, wyszedł do sklepu. Zaraz przyjdzie.
Podała mi naleśniki. Zjadłam ze smakiem. Talerz wrzuciłam do zmywarki. Podziękowałam i poszłam na górę po telefon i torebkę. Ponownie wróciłam na dół.
-Pięknie wyglądasz- powiedział Neymar - A teraz chodź, bo się spóźnimy.
Wsiedliśmy do samochodu i byliśmy już na miejscu. Powiedziałam:
-Ney, boję się ...
-Czego ?
- Sama nie wiem.. Wstydzę się... - odpowiedziałam
-Nie ma się czego wstydzić. A teraz idź na trybuny, a ja pójdę do szatni się przebrać. Za chwile będę.
Udałam się długim korytarzem na trybuny. Bardzo mi się tam podobało. Zrobiłam kilka zdjęć i jeszcze sobie selfie, które później wstawię na instargama. Nim się obejrzałam na murawę weszli piłkarze. Ich wzrok skierował się na mnie.
Weronika ! Chodź tu !- krzyknął Ney
Podbiegłam do nich.
-To właśnie jest Weronika - moja kuzynka. - powiedział Neymar
-E... Cześć
-Cześć !- krzyknęli wszyscy chórem
-Szybko biegasz - powiedział Alves
-Ja tak nie uważam.. A tak dla jasności mówicie do mnie Nika. Jest krócej
- Okej. Chcesz zagrać z nami ? - tym razem spytał Messi
- Nie... Lepiej nie.. Nie umiem grać..
- Masz w sobie ten dar. Masz korzenie Neymara ! Na 100% umiesz grać ! - powiedział Leo
- Nie wiem.. ale raczej nie umiem... -tej chwili przerwał mi trener
-Dzień dobry chłopaki ! - powiedział
-Dzień dobry trenerze ! - krzyknęli piłkarze chórem
-Może mi ją przedstawicie ? - spytał Luis
Podeszłam do trenera i powiedziałam
-Weronika, ale prosze mi mówić Nika.
-Miło Cię poznać. Może chcesz zagrać z chłopakami ?
-Ale ja... - przerwali mi chłopaki'
-Widzi trener ? Zgodziła się !
- Ej! - popatrzyłam na nich zabójczym wzrokiem.
-Rafinha zaprowadź ją do szatni i daj jej jakiś strój.
Po 10 minutach wróciliśmy na murawę.
-Rozgrzewka ! 5 kółek wokoło boiska ! -wykrzyczał trener
Biegłam razem z Neymarem, Messim oraz z Alvesem. Nawet nie zauważyłąm kiedy przebiegliśmy 5 kółek. Cały czas śmiałam sie z chłopaków. Ciągle się wygłupiali.
-Nika, szybka jesteś - powiedział trener
-Ja dalej tak nie uważam.
-Chcesz się wyścigiwać z chłopakami ?
-To nie ma sensu i tak będę ostatnia. To są piłkarze, a ja przeciętna dziewczyna...
-A wiesz jaki masz czas ?
-Na 60 metrów to 08:56...
-Wow- usłyszałam chłopaków
-Tak wiem, słabo...
-Że co ? Masz dobry czas.
-Haha nie... Dobra zmieńmy temat .
Po rozmowie graliśmy w nogę. Byłam w drużynie z Neymarem, Suarezem, Pique, Alvesem, Rafinhą itd... Stanęłam specjalnie z tyłu, żeby nikt do mnie nie podawał. Na marne co chwile dostawałam podania od Neymara albo od Alvesa. Pod koniec strzeliłam 2 gole. Do teraz nie mogę w to uwierzyć. Byłam taka zmęczona. Chłopaki porozmawiali jeszcze chwile z trenerem i udaliśmy się do szatni. Na szczęście zawsze noszę ze sobą w torebce dezodorant. Po tym jak chłopaki się przebrali poprosiłam wszystkich o autografy. Poprosili, żebym zaczekała. Gdy wrócili to po prostu nie mogłąm w to uwierzyć. Każdy dał mi swoją koszulkę z ich podpisem. Musiałam wziąć jakąś reklamówkę, bo tych koszulek było naprawdę sporo. Wymieniłam się jeszcze numerami z piłkarzami i pojechaliśmy do domu.
* Neymar *
"Chłopaki bardzo polubili Nikę. Trener także. Nie potrzebnie się tak bałem. Cieszę się, że Weronika pojawiła się w moim życiu. Jest u mnie tylko 1 dzień, ale zmieniła mnie. Chodzę bardziej uśmiechnięty i nie mam powodów do kłótni. To będą najlepsze wakacje w życiu. Kiedy graliśmy mecz strzeliła 2 gole. Bardzo się tym cieszyłem. W przeciwieństwie do chłopaków nie byłem zdziwiony. Haha szkoda, ze się nie widzieli. "
Dostałem sms-a. Był od Messiego :
-" Cześć Neymar. Jeśli masz dzisiaj wolny dzień to przyjedź do nas z Niką. Anto i Thaigo bardzo chcą ją poznać. "
Poszedłem na górę i spytałem Weronikę czy pojedziemy. Zgodziła się więc odpisałem :
- "To o której mamy przyjechać ?"
Po chwili otrzymałem odpowiedź :
- "15:00 Pasuje ?"
- Tak - odpisałem po czym schowałem telefon do kieszeni.
* Weronika *
O godzinie 15 jedziemy do Messich. Postanowiłam, ze nie będę się przebierać i zostanę w tych samych ciuchach. przypomniało mi się, że nie mam jeszcze numeru Neymara ani Rafy. Udałam się na dół...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to już 4 rozdział <3 Proszę o komentarze :* Bardzo dziękuję tym, którzy czytają tego bloga ! Kocham mocno ♥♥♥

Cudo!!! <3
OdpowiedzUsuńCzekam nn! :*